środa, 11 marca 2009

Marcin wciaz w trasie


Mysle,ze moj kolega i mocodawca ekstremalny podroznik Marcin Gienieczko (zewpolnocy.com) jest kolo polmetka na trasie Zyrianka-Czerski.O tym jak trudnego podjal sie zadania uswiadomilem sobie gdy na rzece Kolymie pociagnalem jego sanie kilkaset metrow.Snieg byl jak cukier,jak papier scierny.Sanie mozolnie sunely sie po szlaku wyjezdzonym przez buranu-miejscowe skutery sniezne.Nie moglem zlapac oddechu i do tego mroz ponad 40stopniowy.Trudno ubrac w slowa taki wysilek i te warunki pogodowe.Jestem teraz w Jakucku gdzie codzoennie jest okolo -20 stopni i nie moge sobie przypomniec jak to bylo na -40 czy -50 stopniowym mrozie.Malo jest takich ludzi jak M. G .ktorzy rzucaja wyzwanie tak ciezkim warunkom.Ja sam uwazam sie za nienormalnego turyste ale widze ,ze sa wieksze swiry (w pozytywnym tego slowa znaczeniu).Z 2 strony ciesze sie,ze malo trafia tu turystow,dzieki temu ja czuje sie tu swietnie i przyroda jest wciaz dzika jak dno piekiel.

Gdzies na Kolymie-rybak


Rybak niniejszy pokazal mi jak lowic miejscowe ryby.Najlepsza z nich to czir.Kilkanascie razy jadlem stroganine z tej pysznej rybki.Obserwuje u siebie niezwykly dar zawierania znajomosci z Sybirakami.Swoja droga sa oni glodni kontaktow z przybyszami z daleka.Wielokrotnie sie o tym przekonuje.

sobota, 7 marca 2009

Rybny bazar

Upodobalem sobie miejscowy rybny bazar.Juz 2 dzien z rzedu tam goscilem.Niesamowite jest to,ze ryby sprzedaja wprost z ulicy.Setki zamarznietych na kosc ryb lezy na stolikach.Niektore jak nelma maja po 25 kg.Wielu fotografowanym ludziom na bazarze obiecalem wyslac fotografie i mam nadzieje,ze dotrzymam slowa bo poznalem wielu zyczliwych sprzedawcow.Wszyscy ubrani sa w 100 warstw ubran,na nogach potezne walonki zbrojone w futro reniferow.Na glowach czapki,kaptury,chustki czyli wszystko co w szafie.Nie ma sie czemu dziwic.HAndluja codziennie na wielkim mrozie 8-9h ,grzeja sie tylko herbata.Sensacje na bazarze wywolaly moje chemiczne podgrzewacze do rekawiczek.Wielu chcialo potrzymac ciepla biala torebeczke.
NAdal nie udaje mi sie wysylac zdjec,ktore sa piorytetem.Gdy wroce do Polski na slodkie bezrobocie to zajme sie wysylaniem fot na bloga.

piątek, 6 marca 2009

Juz w Jakucku

Od 3 dni przebywam w JAkucku.Przepiekne panie nosza tu przepiekne futra.Mrozone ryby sprzedaja tu wprost na ulicy.Mam fajny tani hotelik gdzie wieczorami pisze art.o mrozie i mamutach.Calymi dniami chodze po ulicach i poznaje mase zyczliwych ludzi.Czas jednak wracac do domu.Jutro jade jeszcze odwiedzic znajomych poznanych tu 9 lat temu.Jestem na poczcie,bo tu jest internet.Jednak tradycyjnie nie moge wyslac zdjec.Nadrobie to juz w Polsce.W Jakucku cieplo.Wczoraj bylo -27 a dzis -22 WIOSNA IDZIE

środa, 4 marca 2009

Gralem na drumli w 3 szkolach

Na biegunie zimna


Ostatni miesiac spedzilem w temp.ponizej -40 stopni.Owszem bylo zimno,czasem cholernie.Ale gdy dotarlem do Ojmiakonu-najzimniejszego miejsca na swiecie,gdzie zyja ludzie,przyslowiowego bieguna zimna zrozumialem,jak naprawde potrafi byc mroznie.Bylem niezmiernie ciekaw jak moje cialo obrobi sie przed zimnem trudnym do wyobrazenia.Wstalem rano o 7.30.Mialem potrzebe isc do toalety.Tak sie sklada,ze na wioskach w Jakucji toalety to male drewniane wychodki na zewnatrz.Wiec wychodze przed dom.Do okola widze charakterystyczna dla silnych mrozow mgle-tuman.Oddycham.Z ust idzie gesta para na 2 metry.Oddech swiszczy.Juz wiem,ze ostro zmrozilo.Ide popatrzec na terometr a tam -60 stopni.Cos fantastycznego.Pobieglem w walonkach do wychodka,na glowie 2 czapki.Nie potrafie tego opisac jak obawialem sie odslonic swoj tylek na tym mrozie.Udalo sie jednak zalatwic potrzeby fizjologiczne i nic na mrozie mi nie odpadlo.Godzine pozniej bylo juz -57 stopni.OCIEPLILO SIE :)))))))))))))))

Szalony kierowca


Aleksandr okazal sie szalonym kierowca.Spedzilem w jego kamazie 3 dni,spalem w kabinie 3 noce gdy na zewnatrz bylo ponizej -40 stopni.Jednego poranka zamarzly mu szyby od srodka.Przetarl w losdzie mala dziurke by cos widziec na drodze i pojechalismy dalej.Tak czty siak podziwiam kolesia.Jezdzi po jednej z najtrudniejszych drog na swiecie na trasie Jakuck-Czukotka.