piątek, 3 lipca 2009

Afryka jest OK


Afryka jest OK hmmmm pozwoliłem sobie na mały żart.Nie do końca jest OK.Koledzy tego chłopca ukradli mi butelkę z wodą która leżała na pace samochodu ja w tym czasie pochłonięty byłem fotografowaniem.Nie zauważyłem nawet,że spod nóg znika mi woda.
Chłopiec ten jest mieszkańcem obozu uchodźców sudańskich.Z ich ziemi wygnała ich zawierucha wojenna.Obozem uchodźców opiekują się organizacje humanitarne jak WFP,UNHCR,CARE .Od lat przyzwyczajają biednych Afrykanerów do brania.Dają rybę a nie wędkę. Czarnoskórzy przyzwyczajeni do brania i a w konsekwencji nieróbstwa są rozpuszczeni.Chmary dzieci biegają za wojskowymi autami z żebraczo wyciągniętymi dłońmi krzycząc "kadu,kadu" (podarek,prezent).Nawet nie próbuję się zastanowić czy te kraje wyjdą kiedyś z nędzy.Sprawa jest ciężka jak ciało posła Ryszarda Kalisza.Jest beznadziejnie.Wylęgarnia biedy i beznadziei.

czwartek, 2 lipca 2009

Znów poniższy meczet


By nie być gołosłownym wrzucam inne zdjęcie meczetu w Iribie.Tym razem z perspektywą śmieci.Niestety zapachu nie da się opisać.Trzeba poczuć... bleeeeeeeeeee

Meczet w Iribie


Jedyna okazałą budowlą w Iribie jest meczet.Widać,że nowy i szykowny. Ładny,biały,zadbany,na jego podwórku nie ma żadnego zdechłego osła ani nawet psa.Niestety już za murem piętrzą się stosy śmierdzących śmieci. Miejscowi wybrali z nich wszystko co pożyteczne.Taka jest niestety specyfika tych narodów czasu wolnego maja dużo jak ziaren piasku na pobliskiej pustyni.Co z tego nie chce im się sprzątać.Śmieci wyrzucają na ulice pewnie pod dom sąsiada by na progu nie śmierdziało.Sąsiad czyni to samo ze swoimi śmieciami czyli podrzuca obok i muzyka gra.Przynajmniej osły i kozy mogą jeszcze znaleźć łakomy kąsek dla siebie np kawałek kartonowego opakowania.Najlepiej by było po darach dla obozów uchodźców wtedy karton smakuje jak zagraniczny rarytas z bogatej Europy

Autobus z naturalna klimatyzacja


Ot pospolity na północy Afryki autobus.Odjeżdża pewnikiem wtedy gdy zbierze się odpowiednia ilość pasażerów,towarów oraz gdy przeciążone podwozie nie dotyka jeszcze ziemi.Zalety; pewnie tani,bezpośrednia bliskość łamie lidzką nieśmiałość,no i przewiew jest cały czas co przy tych morderczych temperaturach jest niezmiernie istotne.Taka darmowa,naturalna i ekologiczna klima.Niestety już po kilkunastu kilometrach w buzi ma się prawdziwą piaskownicę.Pył wdziera się wszędzie (nawet w niezbadane zakamarki ludzkiej natury).

Welcome to Africa nr 2

Portret

"Kado,kado"


"Kado'kado" to ulubione słowo dzieci.Gdy widzą żołnierzy z daleką krzyczą.Kado znaczy prezent.Dzieci dopominają się podarku.Są cwane za zrobienie sobie zdjecia wyciagają rękę po wafelka,butelkę z wodą,gumę.Czasem zbiega się cała gromada i dzielnie walczą o odpowiedni łup.Wiadomo zwyciężają jak to w naturze więksi.