sobota, 6 marca 2010
piątek, 5 marca 2010
Pakistanskie ciezarowki
To temat,ktory zafascynowal mnie totalnie.Na ulicach nie moge oderwac oczu od autobusow i ciezarowek.Niesamowita ilosc dekoracji i ozdob oszalamia.CZasem kierowca ma male pole widzenia.Szyba przed nim obklejona jest kolorowa folia,z sufitu zwisaja dziesiatki plastikowych kwiatow jakies ozdobne tkaniny.2krotnie odwiedzalem spora manfakture,gdzie w ciagu 2 tyg.ozdabia sie ciazarowke.Co smutne pracuja tam tez dzieci.Uwalony smarem 14 latek denomtuje samodzielnie podwozie auta,inni maluja naczepy.Taki juz los wielu dzieciakow w Azji.Choc widzialem juz niemalo niesprawiedliwosci to wciaz jestem wrazliwy na los najmlodszych a tym samym najslabszych. Niemniej pakistanskie ciezarowki powinny byc wpisane na liste UNESCO
To prawdziwy cud,szczyt kiczu ale tez potezna praca grupy ludzi.
To prawdziwy cud,szczyt kiczu ale tez potezna praca grupy ludzi.
czwartek, 4 marca 2010
Welcome to Peshawar
Tanja z Lahore

Temat husiras czyli lady-boy jest o tyle trudny ze trudno do nich dotrzec i porozumiec sie bez przewodnika.Podchodze do sprawy ambicjonalnie i chce to zrobic samodzielnie.Tymczasowo przebywam w konserwatywnym miescie Peshawar gdzie trudno o takie osoby.Zeszly do glebszego podziemnia.Nie ma co draznic muzlumanskich radykalow.
W Peshawarze pracuje nad tematem o niesamowicie udekorowanych ciezarowkach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



