Juz wiem,ze ktos z podwroclawskiego miasta usmiechnie sie na widok tego zdjecia.O kulisach wole napisac po wyjezdzie z PAkistanu.Nigdy nie trzymalem w lapach takiej ilosci towaru...Do tematu wroce za jakis czas tak bedzie lepiej dla mnie.
sobota, 1 maja 2010
Afganskie przysmaki
Juz wiem,ze ktos z podwroclawskiego miasta usmiechnie sie na widok tego zdjecia.O kulisach wole napisac po wyjezdzie z PAkistanu.Nigdy nie trzymalem w lapach takiej ilosci towaru...Do tematu wroce za jakis czas tak bedzie lepiej dla mnie.
Czas obiadu
Znajomi zajadaja lokalne,pasztunskie przysmaki jak namkin karai-gotowane kawalki baraniny,nastepnie sa smazone wraz z pomidorami i zielona chili.Do tego jedza nann afganski chleb,pieczone kurczaki i salatke z pokrojonych pomidorow,cebuli i ogorkow (skropione sokiem z cytryny).JAda sie zazwyczaj na podlodze.Zdjecie tego nie odda, w tym lokalu byly tysiace much.
Czas azanu
Karmirnie kurczaka
Gory KArakorum i Hindukuszu zamieszkuja niezwykle mili i goscinni ludzie,zawsze ciekawi przybysza.CZestokroc wchodzilem do miejscowego baru (czesto syfiaste nory ale zarcie pyszne) i od razu zapraszali mnie do stolika (wlasniwie na siedzi sie i je na podlodze),placili za jedzenie choc groszem nie smierdza.
1400 letni Budda
Na trasie Karakorum Highway mozna w wielu miejscach spotkac naskalne ryty.Przed nastaniem ery islamu na tym obszarze krolowala religia buddyjska.Obecna trasa KKH poprowadzona jest wzdloz ponad 2000letniej trasy jedwabnego szlaku.Postacie Buddy to slad po dawnych kupcach,misjonarzach pokonujacych te niebezpieczne gory by dostac sie do Kabulu czy antycznej Wenecji.
Widoczek kolo Skardu
Subskrybuj:
Posty (Atom)