wtorek, 15 maja 2012
Dzezkazgan/Dzezkazgan-kazak city
Przed wieloma kazachskimi i rosyjskimi miastami stoja monumentalne betonowe napisy.Przynajmniej wiadomo gdzie sie wjezdza.
Spotkana na pustyni/meeting on the deasert
Kto by pomyslal,ze znajda sie ludzi ktorzy chca mieszkac w tak niegoscinnym miejscu.Pustynia w Kazachstanie Kyzyl Kum obszar nieprzychylny czlowiekowi.A jednak sa smialkowie. Ta kobieta z siostra mieszka w samotnym gospodarstwie przy drodze.Prowadza mimi restauracje dla nielicznych podroznych. Podaja pierozki z miesem, gotowane mieso pustynnej antylopy, herbate i kawe (niestety z jednorazowych torebek). Azjatka byla bardzo wesola i pogodna.
Znow w trasie/ On the road again
Po 12 dniach jazdy, pokonaniu 8520 km. zajechalismy pod hotel w Irkucku cali i szczesliwi ale troche niedomyci i zakurzeni. Przejechalismy rozlegla Ukraine, pustynny i stepowy Kazachstan i niepowtarzalna Rosje.Wiele razy przez droge przechodzily nam miejscowe zwierzeta. Najfajniejsze byly jednak spotkania z wielbladami 2 garbnymi-baktrianami.
Wiecej moich zdjec z wyprawy na : wyprawy-gienieczko.blogspot.com
Pomnik wodza/ Monument of the boss
Prawdopodobnie w Rosji zachowala sie wiekszosc pomnikow niezapomnianego Lenina.Ten stoi w centrum w Irkucku ale blizniaczo podobny widzialem w Jakucku 4 miesiace temu.
Wrocilem do Rosji/I'm come back to Russia
Pomimo tego calego burdelu tutaj, tych wielu niezrozumialych spraw, postepowan i zachowan jest w tym kraju jakas magia, ktora przyciaga. Wrocilem bo mialem okazje, chcialem no i kolejna to okazja do niesamowitych spotkan.
środa, 2 maja 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)





